Najpiękniejsze wiersze o miłości i życiu...


Dobrze jest tęsknić, gdy tęskni się z wzajemnością.


Dotknij miłość, zatrzymaj wiatr, ukołysz niebo, pocałuj gwiazdę, obejmij mrok, uchwyć chwilę, przywitaj się ze słońcem, zatańcz z księżycem, zabij nienawiść, wybacz wojnę zazdrości, pożartuj z uśmiechem i dopiero wtedy mów o wolności..... 
Miłość nie ma określenia.   Nie ma wieku.  Nie ma podstaw.
Żyjemy w skażonym świecie [...] dlatego jeśli widzisz coś pięknego, czujesz prawdziwe wzruszenie , spotykasz dobrego człowieka - bierz to. Oglądaj, dotykaj, słuchaj. Choćby kwadrans, choćby jeden błysk światła, choćby jedna rozmowa. 
Chciałabym Cię dotknąć... ale stoisz za niewidzialną szybą.Chciałabym poczuć Twój zapach...ale to niemożliwe.. Uśmiecham się do Ciebie... ale wyraz Twej twarzy skrywa mgła..
Chcę spojrzeć Ci w oczy... ale przymykasz powieki..
.. wyciągam w Twoją stronę dłoń.. ale Ty odwracasz głowę..
Moje pragnienia... Twoja niedostępność..
.. a może moja niedostępność.. a Twoje pragnienia!
Mijamy się dzień po dniu...mijamy się oplątani w swojej bezsilności...
Chciałabym dać Ci siebie... mówisz że to zbyt mało..
Oddaję Ci swoje myśli... bierzesz je i odchodzisz..
Daję Ci swoje serce... delikatnie przesuwasz po nim ostrzem noża..
Zadajesz mi ból tłumacząc... że hartujesz moje uczucia..
Walczę z Tobą o siebie... i często wygrywam... ale jakim kosztem... jakim?
Cierpienie zabija w nas tęsknotę... patrzymy na siebie wilkiem..
Przychodzisz w nocy i przytulasz mnie mocno.. płaczę...
.. łzy spływają z mych oczu.. osuszasz je ustami...
.. dajesz mi siebie na chwilkę.. i znowu znikasz!
Chcę smakować Twe ciało... ale znowu czuję barierę..
Boisz się?.. wątpisz??.. zamykasz wszystko w jednym słowie..
.. zamykasz w sobie... nie patrząc na to że sprawiasz mi tym ból..
Odchodzisz... wracasz.. potem ja odchodzę.. wracam...
..czuję się jakbym żyła na skałach.. każdy dzień przynosi inny rodzaj tortury..
.. w deszczu ożywam .. na słońcu umieram ..
Innym razem słońce pobudza mnie do życia... a deszcz powoduje gnicie..
.. ale zostaw mnie tam.. .chcę tam leżeć w bezruchu..
Odejdź.., nie patrz na mnie... nieprzytomnym wzrokiem..
Nie odbijaj się w niewidzialnej szybie.. abym nie patrzyła w Twoim kierunku...
.. oddaj mi moją duszę.. zabierz ze mnie wspomnienia..
Chcesz żebym była Twoim życiem?... To zbuduj mi dom ze swojej miłości!

`.. ŁYK SŁODYCZY `..
Chcę Twoich czułych rąk
Nieba w oczach, słońca i zieleni
Podoba mi się jak mówisz do mnie
I gdy się rumienisz...
Widzę Twój uśmiech jak
Patrzysz na mnie czule
Gdy czytasz Balzaka,
Znawcę od kobiecej duszy..
I potem na mnie się
Od niego uczysz
Oddam w Twe ręce
Namiętność swą...
Czekam, gdy mnie
Przytulisz i do swej
Chatki do lasu zabierzesz
Gdzie jasne promyki
Słońca między drzewami
Się skradają
I krople rosy
Na pajęczynach osiadają
Jesteś mą wiosną i jesienią
Jak łyk słodyczy uniesienia
Nie odejdziesz na zawsze
Nigdy Cię nie zapomnę
Teraz też na Ciebie patrzę...
Nasze szepty ukrywam w złożonych dłoniach,przetrzymam je do dnia,
gdy o mnie zapomnisz,gdy naszym życiem zacznie władać
monotonia,gdy mylnie w mą miłość zwątpisz.A smak
Twoich ust w pamięci mojej zaśnie,odkryję go na nowo w
ostatniej godzinie.Bo moje uczucie do Ciebie nie zgaśnie,bo
moja wiara w Nas nigdy nie zginie.I ciepły, czuły dotyk na
mojej skórze sprawia mi radość, zapewnia szczęście.W
Twych ramionach powietrze pachnie jak róże,w tej chwili już
wiem gdzie jest moje miejsce. .
...Łyk słodyczy...
Chcę Twoich czułych rąk
Nieba w oczach, słońca i zieleni
Podoba mi się jak mówisz do mnie
I gdy się rumienisz...
Widzę Twój uśmiech jak
Patrzysz na mnie czule
Gdy czytasz Balzaka,
Znawcę od kobiecej duszy..
I potem na mnie się
Od niego uczysz
Oddam w Twe ręce
Namiętność swą...
Czekam, gdy mnie
Przytulisz i do swej
Chatki do lasu zabierzesz
Gdzie jasne promyki
Słońca między drzewami
Się skradają
I krople rosy
Na pajęczynach osiadają
Jesteś mą wiosną i jesienią
Jak łyk słodyczy uniesienia
Nie odejdziesz na zawsze
Nigdy Cię nie zapomnę
Teraz też na Ciebie patrzę...
Twój ślad....
Szukałam dzisiaj jesieni
a przy niej, twoich śladów.
Ogród się przestał zielenić,
i liście w trakcie rozkładu...
Kłębiaste chmury zawisły,
nabrzmiałe od łez noszenia.
Graniczę z utratą zmysłów
ze smutku, w apatii, zmęczeniu.
Wiatr siłą pędzi, rozgania
źdźbła traw, myśli i włosy.
Targa drzewami, odsłania
gałęzi nagość wraz z wrzosem.
Myśląc o tobie, wzlatuję
ponad horyzont spojrzenia.
Wzrokiem próbuję ująć,
wspomnienie o dwóch cieniach.
Pora już wracać do domu,
za uśmiech znowu nie ręczę.
Wśród chłodu i łez po kryjomu,
znalazłam jesień
...a serce?..♥
Gdzieś w sercu
na dnie
przed światem ukryty
na prawdy kobiercu
tęczą spowity
cząstka mnie
moje ja,
które tak dobrze
znam
i wiem czego pragnie
i czego się domaga,
lecz tą małą tajemnicę
sobie tylko
pozostawiam,
bo ona
szczególnej ochrony
wymaga.
To źródełko,
co we mnie tkwi
poi mą duszę
i przeżyć pozwala mi
i przetrwać
życiowe wichury i burze,
by wiernym sobie
pozostać jak najdłużej,
by nie być
jak ten jesienny liść,
co go wiatr
donikąd przez pola gna,
by nie spłonąć też
w ogniu jak ćma,
lecz za marzeniami
własną drogą iść
i w harmonii
z moim ja
zawsze sobą być.... 
Bliscy i oddaleni.
Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają
i muszą się spotykać aby się ominąć
bliscy i oddaleni Jakby stali w lustrze
piszą do siebie listy gorące i zimne
rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
są inni co się nawet po ciemku odnajdą
lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
byliby doskonali lecz wad im zabrakło
bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą
miłości się nie szuka jest albo Jej nie ma
nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
są i tacy co się na zawsze kochają
i dopiero dlatego nie mogą być razem
jak bażanty co nigdy nie chodzą parami
można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem.

ks. Jan Twardowski
Spójrz w me oczy ukochany
czy widzisz ten błysk pożądania?
Zrób ten gest tak dobrze znany
czy to już czas kochania?
Wiec kochaj mnie kochaj całym sobą
dwa ciała w jednym-ja jestem Tobą
fascynacja wzajemna,
uczucie spełnienia
dwa ciała splecione,
za mało pragnienia
Więc pragnij mnie,
pragnij ciągle od nowa
ja na Twe kochanie
wciąż jestem gotowa
Eksplozja spełnienie, żar ciała
niech wielkiej miłości będzie chwała...
Chciałbym wybrać się w podróż
do miejsca, w którym jeszcze nie byłem,
a tak pragnę poznać.
Odwiedzić Twoje sny,
opalać się w blasku Twoich spojrzeń,
upajać muzyką Twych słów,
żywić Twoją obecnością,
poznać zakątki Twojego JA,
podziwiać obraz całej Ciebie.
A kiedy spełniłbym cel mej podróży
to pozostałoby jeszcze jedno pragnienie
Zamieszkać w Tobie...
Miłosne tango...
Chodź, zagraj mi swą melodię miłości,
chcę Cię chłonąć, przesiąknąć
Twoim słowem.
Przyjdź i znów odbierz mi mowę
Ty i ja, nasze dusze w jedności.
Wystukaj mi rytmy z sercem na dłoni,
odkryj moje wnętrze, rozbierz do woli.
Chcę siebie całego Tobie odsłonić,
zagraj w mej duszy, niech mnie wyzwoli.
W rytm melodii zakochanych serc,
przy zapachu czerwonych róż
tańczymy miłosny taniec dusz...
Nie wiem co kocham bardziej
ciebie czy tęsknotę za tobą
czy pocałunki czy pragnienie pocałunków
pewne zaspokojenia
myślałem że już nigdy nie będę pisać wierszy
a teraz serce moje wezbrało
i wystąpiło z brzegów - jak rzeka
i bystry potok porywa słowa
i unosi słowa
i wszystkie mówią o mojej miłości
o mojej tęsknocie
o pragnieniu moim odnawiającym się jak księżyc
gasnącym w słońcu twojego spojrzenia...
Gdybym był młodszy, dziewczyno, 
Gdybym był młodszy!
Piłbym, ach, wtenczas nie wino, Lecz spojrzeń twoich
najsłodszy Nektar, dziewczyno! Ty byś mnie kochała,
Jasny aniele... Na tę myśl pierś mi zadrżała,
Bo widzę szczęścia za wiele, Gdybyś kochała!
Gwiazd bym nie szukał na niebie Ani miesiąca,
Ale bym patrzał na ciebie, Boś więcej promieniejąca
Od gwiazd na niebie! Wzgardziłbym słońca jasnością
I wiosny tchnieniem, A żyłbym twoją miłością,
Boś ty jest moim natchnieniem I słońc jasnością.
Ale już jestem ze stary, Bym mógł, dzieweczko,
Zażądać serca ofiary, Więc bawię tylko piosneczką,
Bom już za stary! Uciekam od ciebie z dala,
Motylu złoty! Bo duma mi nie pozwala
Cierpieć, więc pełen tęsknoty Uciekam z dala.
Śmieję się i piję wino Mieszane z łzami,
I patrzę, piękna dziewczyno,
W swą przeszłość pokrytą mgłami, I pije wino...
⎝⏠⏝⏠⎠ Są słowa,
które trudno wypowiedzieć.
Są chwile ,
które cięzko zapomniec ...
są n oce ,które przepłaczesz.
Są bajki,w które wierzysz...
ale nie ma takiej minuty ,
która wróci...
Twą dłoń,tak gładką,wciąż pamiętam,
Twoje spojrzenie,uśmiech cudny,
Twój żart i słowa niepokorne,
Dziś tak dalekie tak odludne.
I to jak usta swe wydymasz,
Gdy rację masz a inni może
Nie akceptują twojej myśli
I nie przyjmują jej w pokorze.
I to jak oczy mrużysz kiedy
planami kusisz wszystkich wokół;
I w czyn wprowadzasz,mimo wszystko,
Aż trudno ci dotrzymać kroku.
Zawsze tak mądra,prymu rządna,
Zawsze tak pewna dzieła swego;
Wciąż pchasz do przodu losu pojazd
I mnie zapraszasz wciąż do niego.
Swymi myślami,gestem,słowem,
Które tak słodkie jak malina
Tak bardzo chciałbym być wraz z tobą;
bawić się chwilą,która mija.
Przekleństwo..
Dopóki serce pamięta
Twoich ust zdradne korale,
Czarne ogniste oczęta,
W łez jaśniejące krysztale,
Bądź mi przeklęta, przeklęta!
Przeklęta chwila zachwytu,
Gdym zrosił łzami powieki;
Gdy jako gwiazdy błękitu,
Megom skry rozsiał ci bytu
I tyś przeklęta na wieki!
I to przeklęte zacisze,
Gdziem w szczęścia utonął niebie,
Kędy się listek kołysze
I jako tchnieniem twem dysze,
I ciebie, przeklinam ciebie!
I pierwszy uścisk twej ręki,
I pierwsze twe za mną westchnienie,
I twoich ustek płomienie,
Źródło rozkoszy i męki
I twe przeklinam istnienie!
Przeklinam cię i odpycham.
A żal się tłoczy do łona,
Znowu za tobą usycham,
Szukam cię wkoło i wzdycham,
Błogosławiona !
Piekło i raj
w Tobie się jednoczy
za dotknięciem Boga
patrzę i widzę
masz uśmiech swój uroczy
piekło i raj
w Tobie Bóg zjednoczył
twarz dał Anioła
nie do pary
diabelskie oczy
raz ze mną grzeszysz
raz mnie unikasz
raz się mną cieszysz
raz mnie odpychasz
piekło i raj
Bóg przypasował
w jedno miejsce
lecz nadal nie wiem
czy Anioła czy Diabła
jest w Tobie więcej?
raz każesz mi być Twoją
raz chowasz się za pierś moją
a czasem w ognistej fali
dostrzegam jak wzrok Ci się pali
wtedy Anioła widzę…
jak skrzydła wyrastają
a po chwili Diabła…
jak skrzydła w rogi się zamieniają
piekło i raj
w Tobie przez Boga
głęboko schowane
i raz chcę być grzeczna
z Aniołem…
a raz chcę być grzeszna
z Szatanem
by serca w parze
mogły iść…
ja wybrałam coś innego
więc by z Tobą móc być
musiałam pogodzić Piekło i Niebo 
Wykradnij mnie ciemną nocą,
Kiedy o Tobie nieśmiało śnię,
Gdy gwiazd tysiące cicho migocą,
Wykradnij, nie oddawaj mnie,
Ukryj głęboko, otul spojrzeniem,
Muśnięciem ust daj znak, że jesteś,
Osusz miłosnym westchnieniem,
Serce, od deszczu łez przemoknięte,
Wypowiedz milczeniem serca bicie,
Z ciemności upleć nadziei warkocz,
Otul marzeń kolorowym kwieciem,
Tchnieniem miłości, serce połaskocz,
Scałuj z powiek krople tęsknoty,
Ciało przyodziej w dłoni Twych strój,
Otwórz na oścież serca groty,
I bądź na zawsze już tylko mój. 
Weź mnie za rękę i szepnij : Jestem...

Młość, przyznajmy to wielka mistrzyni - potrafi zrobić z nas kogoś, kim nigdy nie byliśmy.
Fale oceanu przyniosły
melodię twego głosu
Znajomy zapach rozbudził
śpiącą tęsknotę w sercu
Wiatr zaplata myśli wspomnieniami...
I znów szybujemy objęci
sobą zauroczeni.
Dźwiękiem przyrzeczeń
szumem obietnic kołysani..
Nim zimny przypływ zmyje ich ślad.
..
.._▄_
..(●̮●).
.(►◄)/ .
(__●_/)
(__●/_)♥ 
Zmień coś w swoim życiu. Mów prawdę. Spotykaj sie z kimś kto kompletnie do Ciebie nie pasuje. Naucz się mówić NIE. Wydaj wszystkie oszczędności. Spróbuj poznać kogoś przypadkowego. Nie planuj niczego. Odważ się powiedzieć, że kochasz. Śpiewaj głośno. Śmiej się z głupich żartów. Płacz. Przepraszaj. Powiedz komuś jak wiele dla ciebie znaczy. Nie tłum w sobie emocji. Śmiej się tak długo, aż rozboli cie brzuch. ŻYJ. Niczego nie żałuj...
Życie to tylko chwila,więc nie traćmy jej...
Gdybym dziś umarła zostawiłabym nadzieję,
Nadzieję, że Ciebie dziś spotkam,
Ale w końcu czekałam,
Poczekam i w niebie,
Mój Anioł Stróż co kiepsko spełniał swoją rolę,
Przyszedłby po mnie i żałował, że za szybko oddałam mu siebie,
Wcześniej,
Godziny rozpaczy, gniewu na siebie,
Wyrzutów, że wiatr nie powiał, gdy pranie miało wyschnąć,
Że wody podczas kąpieli zabrakło,
Głupiej złości na krzesło, które sama postawiłam sobie na drodze,
I żal, za te wszystkie słowa z którymi czekałam na Ciebie
I których nigdy Ci już nie powiem.
POGRĄŻONY W TĘSKNOCIE

Pogrążony w tęsknocie z trudem odnajduję sens życia.
Wiem ,że mam jeszcze
wiele dróg do przebycia.
Jednak tęsknota tak mnie dręczy,przenika mnie
jak zimny dreszcz...
serce mam w rozterce,zatracam się w świadomości.
Przyjmij mój ból kochana do swej wiadomości.
Tęsknota za Tobą zepchnęła mnie w nicość zatracenia,
zrozum mój słodki aniele me pragnienie,moje wielki,dążenie...
byciaz Tobą. 
Tylko z Tobą chcę być,tylko z Tobą chcę żyć,
o Tobie razem śnić.
Pragnę szczęście i radość codziennie podarować 
Ci o wrzasku,pragnę
co wieczór wpatrywać się w Twe oczy pełne radosnego blasku.
Pełne miłosnego uniesienia,duchowego spełnienia.
Rozkosz pragnę Ci
ofiarować o jakiej nigdy nie śniłaś.
Lecz cóż z tego skoro ,tylko przez
chwilę ze mną byłaś.
Tak nagle zniknęłaś,odjechałaś w bezkresu dali.
Pozostał po Tobie smutek ,żal i ta wielka tęsknota.
Moja ochota do życia uległa unicestwieniu....
zaczynam się staczać ku zatraceniu.
Proszę za tym wskrześ nadzieję w sercu moim ...
obiecaj ,że znów się spotkamy,odrzucimy tęsknotę,
razem ją pokonamy...
Obiecaj!!!..

 MIROSŁAW ŁUKASIŃSKI.
SEN O DZIEWCZYNIE

Zobaczyłem ją na skraju polany...
dziewczę cudnej urody,
o włosach niczym łany dojrzewającego zboża,
o oczach jak niebiesko-zielone szmaragdy.
Stąpała boso po zroszonej trawie poranną rosą,
jakby unosiła się w
powietrzu.Bogini Diana czy może Jutrzenka z rana...?
Skąpo odziana,w
przewiewną ,prześwitującą sukienkę....
pod którą jej bujne ,dojrzałe
ciało zaczęły pobudzać moje zmysły.
Zapragnąłem nigdy się nie obudzić...
Kiedy zaczęła zbliżać się coraz bliżej czułem ,
że mych zapędów nie da się ostudzić.
Zapragnąłem ją dotknąć...
sprawdzić ,czy to sen ,jawa czy rzeczywistość...
Kiedy uniosła swe śliczne oczy i spojrzała mi głęboko w oczy...
nagle poczułem
,że zaczyna rozpływać się niczym obłok pary z nad jeziora....
Zaczęła znikać,a w raz z nią moje marzenie,pragnienie...
o miłości wyśnionej...wymarzonej....obudziłem się i ...
nie chciałem wierzy ,że był to tylko sen....
sen o dziewczynie..........

 MIROSŁAW ŁUKASIŃSKI.
Nawet nie wiesz ile emocji kryje się za moim obojętnym spojrzeniem, gdy Cię mijam.
Napisz że tęsknisz
choć odrobinę,
że morza bezkres pochłania
lęki o jutro samotne.

Fale łaszą się do stóp,
a wiatr na piasku milknie
krzykiem mew....

Powtarzasz moje imię
wtedy czas nie przeniknie
chłodem...
trwa inicjalizacja, prosze czekac... neurolog ..Kody Rabatowe

Na imie mam Urszula , będe umieszczała tu wiersze o miłości,przyjaźni ,życiu...  Wiersze są różnych autorów , ale są także moje , moich przyjaciół i z netu. Czasami napiszę jakieś przemyślenia...Pozdrawiam i życzę miłego...zaczytania się ;)

Jesienna dziewczyna...
Jesień cudownie się przebiera,
Korale ze śmiechem zrzuca z drzewa.
Kusi,abym je zawiesiła
I w jarzębinach zatańczyła...
***
Noszę korale ze złotych myśli
Na głowie wianek z suchych liści
A suknia taka jest skrzydlata
Skąpana w ciepłych dłoniach lata...
i się nadziwić dziś nie możesz,
a ja w kałużach,gdzieś po drodze
szukam lusterek i grzebienia,
bo się uwielbiam ciągle zmieniać.
I to nieważne,że wiatr szepcze-
Ściagnij sukienkę,ja rozepnę...
lecz jak posłuchać kusiciela
Przecież to grzeszne w jesień,teraz?
Lecz wiatr,gdy zadmie z całej siły
już nie jest wtedy taki miły
zedrze me szaty,wianek zrzuci
zostanę naga w stertach liści...
A Ty mnie znajdziesz rozbawiony
gdy plączę we włosach się złoconych,
skryjesz w ciepłych mnie w ramionach.
Już tak nie będę zapeszona,
bo zobaczyłam ciemną nocą
Ukrytą miłość w Twoich oczach
I pozostałam aż do zimy,
Złota Jesienna Twa dziewczyna...
Nasze szepty ukrywam w złożonych dłoniach,przetrzymam je do dnia,
gdy o mnie zapomnisz,gdy naszym życiem zacznie władać
monotonia,gdy mylnie w mą miłość zwątpisz.A smak
Twoich ust w pamięci mojej zaśnie,odkryję go na nowo w
ostatniej godzinie.Bo moje uczucie do Ciebie nie zgaśnie,bo
moja wiara w Nas nigdy nie zginie.I ciepły, czuły dotyk na
mojej skórze sprawia mi radość, zapewnia szczęście.W
Twych ramionach powietrze pachnie jak róże,w tej chwili już
wiem gdzie jest moje miejsce.
KOCHAM CIĘ - dzisiaj, gdy świeci słońce, będę kochała, gdy będzie padał deszcz. Kocham, choć daleko ode mnie jesteś, jeszcze mocniej kiedy mnie całujesz. Jesteś moim życiem, dajesz mi radość i smutek- łzy radości i łzy szczęścia i za to Cię kocham, za to że mnie obejmujesz, przytulasz i za to, ze jesteś, gdy Cię potrzebuję... Tęsknię, gdy Cię nie widzę, a moje łzy są coraz częstsze. Przez sen kocham cię sto razy bardziej, a w dzień tysiąc razy mocniej. Po prostu kocham Cię najbardziej na świecie i dlatego żyć bez ciebie nie mogę. Kocham Cię i będę to powtarzała wiecznie!!! To co mam to za mało, za mało do szczęścia, za dużo do łez... Dajesz mi chwile na dwa miesiące... pocałunkiem przyzywam każdy dzień, by znów zobaczyć Cię. By znów być z tobą - chwilę... Dajesz mi tak dużo,a za mało żebym mogła się uśmiechnąć. Wciąż żyję w strachu,że mogę Cię stracić. To co mam to za mało do prawdziwego szczęścia...
Ileż to już kartek zerwaliśmy
z życiowego kalendarza.
O! życie chociaż jesteś piękne
lecz nic dwa razy się nie powtarza.
Chyba tylko ta jesień
stroi się we własne kolory
jak panna młoda na weselne gody.
Każde drzewo zdobi się w inne odcienie
jedne w czerwień drugie w złoto
jeszcze inne w rudy.
Następne na przekór naturze
-pozostają zielone-
aż przesypie ją śnieg
i mróz pokryje szronem.
Chyba tylko ta jesień
-piękna i kolorowa-
uśmiecha się do nas
szepcząc do ucha
same czułe słowa...
Przytuliłaś mnie cicho
żeby nie spłoszyć moich ust
które jak delikatne motyle
spijały nektar naszej miłości.
Twe usta drżały
jak listki na wietrze
a bijący z nich żar
czuć było z daleka, a one
jak dwa gorące węgielki
paliły niewidoczną kurtynę
która dzieliła nas.
Powoli z Twej ślicznej twarzy
ściągałem Ci maskę wstydu i
Twoje oczy otwierały się szeroko
a Ty płonęłaś jak ogień Olimpu,
usta nasze prężyły się jak połączone
na wieki nieziemskim węzłem miłości.
Splątane włosy oplatały nasze dłonie
a Ty jak wąż oplatałaś moje ciało.
Wokół lśniły w słońcu
fioletowe wrzosy
i wonią wypełniały nasze serca,
a ja niczym paciorki różańca
wkładałem Ci do ust czarne jagody które usta Twe jeszcze bardziej
wypełniały kolorem purpury.
A wokół tylko szumiący las
i filharmonia ptaków
pod batutą starego dzięcioła,
który z uporem wystukiwał rytm
i Ty jak Diana
przepiękna bogini lasów
na dywanie z zielonych mchów
jak anioł mojego życia
ikona mojej miłości.
Wiem,że mogę Cię mieć, lecz boję się zaryzykować......
Dlaczego jedna osoba sprawia , że świat staje w miejscu ?
Chodź moja ukochana,
Zabiorę Cię na łąkę naszego spełnienia
Jestem spóźnionym motylem,
Kolorowym jak Twoja sukienka
Przysiadłem tylko na chwile,
na płatkach Twego ciała
Upojony ciepłem Twej skóry napiętej
jak struny w skrzypcach świerszcza
Rozchyl swe usta
jak kwiat rozchyla płatki
Pozwól musnąć je skrzydłami
Otwórz
Otwórz ..
Swe wnętrze i pozwól dotknąć.
dotrzeć do słodkiego nektaru
Niech rozkwitnie Twe ciało
Jam Twój motyl spóźniony
Tyś kwiat mój upragniony
Dlatego wciąż nam siebie
tak mało. i mało.....
Czasami idziemy przez ten świat samotnie, ale jeśli mamy szczęście, to przez jedną chwilę należymy do kogoś...
i ta jedna chwila pozwala nam przetrwać całe wypełnione samotnością życie....
Nasze szepty ukrywam w złożonych dłoniach,przetrzymam je do dnia,
gdy o mnie zapomnisz,gdy naszym życiem zacznie władać
monotonia,gdy mylnie w mą miłość zwątpisz.A smak
Twoich ust w pamięci mojej zaśnie,odkryję go na nowo w
ostatniej godzinie.Bo moje uczucie do Ciebie nie zgaśnie,bo
moja wiara w Nas nigdy nie zginie.I ciepły, czuły dotyk na
mojej skórze sprawia mi radość, zapewnia szczęście.W
Twych ramionach powietrze pachnie jak róże,w tej chwili już
wiem gdzie jest moje miejsce.
Zabrakło mi słów, żeby wyrazić to co czuje,
Zabrakło mi barw, żeby określić jakie to było wspaniale,
Zabrakło mi nut, aby oddać mój nastrój.
Mój świat stanął w miejscu, zapłonęło niebo i usłyszałam jak brzmi raj.
Od dzisiaj czuję się jak ślepiec, kiedy nie mogę spojrzeć w Twoje oczy,
Czuję się jak żebrak, kiedy nie mogę nasycić się Twoim wnętrzem,
Jestem jak bezdomna, dopóki nie zamkniesz mnie w objęciach swoich ramion.
I czuje znowu ten niedosyt, to pragnienie ten krzyk miłości...
Gdybyś powiedział, ze mam pieszo przejść pustynię aby dostać się do oazy zrobiłabym to.
Gdybyś powiedział , że mam przestać istnieć by zaznać raju, zrobiłabym to.
Gdybyś powiedział, że mam stać się ptakiem by dofrunąć do Twojego nieba stanę się nim...
Gdybyś powiedział, że mam być szarym kamykiem na ścieżce w Twoim ogrodzie stanę się nim...
Już nigdy nie będzie tak jak dotąd...
Już nigdy nie będę taka sama.
Już nigdy nie zapomnę ...
Już nigdy nie wróci spokój.
Jestem niebieskim niebem tam, gdzie kończy się horyzont.
Jestem Twoim pragnieniem tam, gdzie mieszka Twoja dusza.
Jestem Twoim cieniem w krainie marzeń.
Dotykiem, oddechem, westchnieniem, pragnieniem.
Zabrakło mi słów by oddać to co czuje, zabrakło mi barw by namalować moją dusze.
Zabrakło mi Ciebie by umieć żyć jak dotąd.
* * * Adoracja * * *
Najpiękniejsza jest dla Kobiety taka adoracja
Gdy z pęku bukietu kwiatów złożona jej owacja,
A ścieżki po których kroczy, płatkami wysłane
Ścielą się miękko u jej stóp różanym dywanem...
* * *
Kobieto... Tyś jest mojego życia ostoją
Bez Ciebie zagubiłbym całą duszę moją
Ty mnie inspirujesz,do wysiłku zachęcasz
To przy Tobie rozkwita wielobarwna Tęcza
Muśnięciem rozbudzasz moje pożądanie
Wdziękiem wyłudzasz dozgonne oddanie
Zmysły rozpalasz,raz zwodzisz,raz wabisz.
Gdy uciekam,piękne z serca słowa prawisz
Nie gonisz lecz...sieci pajęczynę snujesz
Nimbem otaczasz...emocjami żonglujesz
Blaskiem swych oczu w mej głowie zawracasz
W głębinach swej duszy moją duszę zatracasz
Ty wiesz, jak usidlić mężczyznę każdego.
I zawsze z niego robić niewolnika swojego
By wykorzystawszy...porzucić na bezdrożach.
Gdzie nieborak wyssany ze świata zejść może
Lecz się nie skarżę...Tyś warta jest tego
Nawet...zaparcia na zawsze ducha mego
Bo wnosisz życie tam, gdzie pustka i szarość
Przy Tobie w żaden sposób nie ima się starość.
Choć wykorzystujesz i złość mnie skręca,
Twoje mnie wdzięki cały czas wciąż nęcą
Bo one są dla mnie... życia płynnym zdrojem
Leczą najcięższe rany... uśmierzają niepokoje.
* * *
Po różanych ścieżkach Kobieta przez życie kroczy
Kiedy jej smukłą kibić adoracja mężczyzny otoczy
Lśni jako poranna Gwiazda na błękitu nieboskłonie
A przy niej męskie serce... ono jej miłością płonie...
Wiatr porwał mój list do Ciebie,
Na czerpanym papierze pisany.
Chwytają go teraz aniołowie w niebie,
Dziwiąc się, żeś taki kochany.
Na każdej karcie widnieją dwa słowa,
Wielkie, czerwone, gorące…
Ja zapisuję je wciąż od nowa,
Z wielkiej miłości tęskniąca.

Kochać nie znaczy gnać za pieszczotą,
Bo czas pieszczoty szybko przeminie.
Kochać to znaczy z serca tęsknotą
Przetrwać najcięższe życia godziny!

Ty jesteś jak róża
Która me serce kaleczy
Lecz pamiętaj:
Że zranione serce
Trudno jest wyleczyć.

Ciebie przy mnie nie ma
Świat bez Ciebie się kończy
I ja tego nie zmienię
Nie zmienię ,choć tęsknię
Tęsknie za Tobą
Bo Kocham
Wróć do mnie
Pocałuj, przytul
Bądź przy mnie
Na zawsze
Nie zostawiaj mnie!!!! 
Kocham i tęsknię...
Każdego dnia, kiedy się budzę, pierwszy obraz, który staje mi przed oczami, to Ty... pierwsza myśl, jaka przychodzi do głowy, dotyczy Ciebie. Kiedy zasypiam widzę Twą twarz, czuję zapach, pamiętam dotyk... Zasypiam spokojnie, bo wiem, że w końcu znalazłem to czego szukałem - osoby tak
bliskiej memu sercu, która codziennie wypełnia lukę w moim życiu, która dostarcza mi tyle radości, o jakiej inni mogą tylko pomarzyć.
Potrafisz czynić cuda, skarbie. Poprawić mi humor, kiedy staczam się na dno piekła i
doprowadzić do bram nieba... tylko Ty potrafisz mnie zrozumieć.
Dziękuję Ci, że ten związek budujemy na zaufaniu i
szczerości. Niech tak zostanie już na zawsze, bo właśnie dzięki temu jesteśmy tacy szczęśliwi. Dziękuję Ci za wszystko kochanie, za wyrozumiałość, cierpliwość, wytrwałość... za to że jesteś przy mnie...
że jesteś ze mną na dobre i na złe... za to że mogę na Ciebie zawsze liczyć, za pewność, że nigdy mnie nie zawiedziesz, że zawsze pomożesz.
Dziękuję Ci za wierność i oddanie i za miłość, której mnie nauczyłaś, którą pokazujesz i obdarzasz mnie każdego dnia. Wiem, że jesteś tą osobą, której mogę powiedzieć, nie lękając się, słowa, które nie często
słyszane są z mych ust. Upewniłem się, że potrafię odstawić ten strach na bok, który powstrzymywał mnie przed wyznaniem Ci uczucia, które nas połączyło... Długo nie musieliśmy na nie czekać, nieświadomi tego, że jesteśmy tak blisko, ale było warto i za to dziękuje Bogu, że pozwolił nam się do siebie zbliżyć. Teraz już nie obawiam się niczego, bo wiem... że Cię kocham jedyna, najpiękniejsza ...
Kocham Cię bardzo.
Każda tęsknota spowodowana rozłąką z ukochaną osobą jest bardzo bolesna. Ale zupełnie inaczej odczuwana jest ona, kiedy wiemy, że z ukochaną osobą możemy spotkać się już tylko w marzeniach i wspomnieniach...
Zniewolona głosem myśli
aleją magnetycznych wspomnień
uciekam do Ciebie
Gdy świt otwiera oczy
w mym sercu znów trzepocą motyle
budzą skrytki w pamięci
by przytulić Nasze chwile
Oddechem zielonego dnia
- otulona
wiatrem nadziei
- unoszona
Otwieram tęczową powiekę wspomnień...
Na wieży Babel.

- Która godzina? - Tak, jestem szczęśliwa,
i brak mi tylko dzwoneczka u szyi,
który by brzęczał nad Tobą, gdy śpisz.
- Więc nie słyszałaś burzy? Murem targnął wiatr,
wieża ziewnęła jak lew, wielką bramą
na skrzypiących zawiasach. - Jak to, zapomniałeś?
Miałam na sobie zwykłą szarą suknię
spinaną na ramieniu. - I natychmiast potem
niebo pękło w stubłysku. - Jakże mogłam wejść,
przecież nie byłeś sam. - Ujrzałem nagle
kolory sprzed istnienia wzroku. - Szkoda,
że nie możesz mi przyrzec. - Masz słuszność,
widocznie to był sen. - Dlaczego kłamiesz,
dlaczego mówisz do mnie jej imieniem,
kochasz ją jeszcze? - O tak, chciałbym,
żebyś została ze mną. - Nie mam żalu,
powinnam była domyślić się tego.
- Wciąż myślisz o nim? - Ależ ja nie płaczę.
- I to juź wszystko? - Nikogo jak ciebie.
- Przynajmniej jesteś szczera. - Bądź spokojny,
wyjadę z tego miasta. - Bądź spokojna,
odejdę stąd. - Masz takie piękne ręce.
- To stare dzieje, ostrze przeszło
nie naruszając kości. - Nie ma za co,
mój drogi, nie ma za co. - Nie wiem
i nie chcę wiedzieć, która to godzina...

~Wisława Szymborska~ 
Gwizd parowozu i pociąg ruszył... Odjechałam...
Ty zostałeś.
Długo machałeś mi ręką...
Wtulona w kąt przedziału siedziałam ze spuszczona głową...
patrzyłam na oddalającą się postać... 
Malałeś w oczach aż rozpłynąłeś się gdzieś we mgle..
Łzy popłynęły mi po policzkach i pomyślałam - to już koniec.
Teraz zostały tylko wspomnienia.... 
Piękne wieczorne spacery po plaży gdy woda obmywała nam stopy, 
a my biegliśmy dalej...dalej....
Dziś siedzę w pustym pokoju i myśląc zadaje sobie pytania: -
czy jeszcze kiedyś cie spotkam?
Czy nie zgubimy się w tym ogromnym "świecie"?
Czy jeszcze kiedyś przytulisz mnie i powiesz -
 nie przejmuj się Życie jest piękne!
Nie zmieniaj się tylko po to,
by ktoś Cię polubił.
Bądz sobą !
A znajdziesz odpowiednich ludzi,
którzy pokochają Cię prawdziwą.
Pozytywka gra...


Za oknem barwy zmienia świat.
Wiosna, Lato,Jesień,Zima.
Wszystko przemija...

Życie ucieka...


Wskazówki zegara wciąż się obracają.
Czas dalej biegnie,
wszys­tko zmienia.
Dzieciństwo szczęśliwe,starość spokojna...
A po­zytywka wciąż gra...

Zapomniani przez wszystkich,
Odchodzimy z tego świata.
Pozytywka swoja grę przerywa...
ale od czasu do czasu gra,
żeby przypomnieć o kimś
kogo już nie ma wśród nas... 
Życie jest podróżą,która prowadzi do domu.
Przecież jestem przy Tobie zawsze, bez względu na wszystko, dlaczego miałabym odejść? Przecież, mieć Ciebie to tak jakby mieć cały świat. Przecież tylko Ciebie kocham....
Nauczyłam się żyć dla siebie samej
na lepsze jutro... lepszy świat........
Zrozumiałam, że warto zaufać swojemu przeznaczeniu.
Żyję, bo jestem sobie potrzebna ...
Kocham ...
uśmiecham się do tych co się śmieją.
Dla tych co płaczą, jestem dobrą nadzieją.
Przeszłości nie zmienię wiem, ale mam nadzieję