http://www.kartki.pl/user/ulinka
URSZULA - NAJPIEKNIEJSZE WIERSZE O MIŁOŚCI:)
trwa inicjalizacja, prosze czekac...konkursy internetowe


Dobrze jest tęsknić, gdy tęskni się z wzajemnością.


http://www.kartki.pl/

Twórz swoje życie , nie kopiuj go ....

dodatki na chomikuj

 Człowiek przede wszystkim musi mieć odwagę być sobą.
Chciałabym Cię dotknąć... ale stoisz za niewidzialną szybą.
Chciałabym poczuć Twój zapach...ale to niemożliwe..
Uśmiecham się do Ciebie... ale wyraz Twej twarzy skrywa mgła..
Chcę spojrzeć Ci w oczy... ale przymykasz powieki..
.. wyciągam w Twoją stronę dłoń.. ale Ty odwracasz głowę..
Moje pragnienia... Twoja niedostępność..
.. a może moja niedostępność.. a Twoje pragnienia!
Mijamy się dzień po dniu...mijamy się oplątani w swojej bezsilności...
Chciałabym dać Ci siebie... mówisz że to zbyt mało..
Oddaję Ci swoje myśli... bierzesz je i odchodzisz..
Daję Ci swoje serce... delikatnie przesuwasz po nim ostrzem noża..
Zadajesz mi ból tłumacząc... że hartujesz moje uczucia..
Walczę z Tobą o siebie... i często wygrywam... ale jakim kosztem... jakim?
Cierpienie zabija w nas tęsknotę... patrzymy na siebie wilkiem..
Przychodzisz w nocy i przytulasz mnie mocno.. płaczę...
.. łzy spływają z mych oczu.. osuszasz je ustami...
.. dajesz mi siebie na chwilkę.. i znowu znikasz!
Chcę smakować Twe ciało... ale znowu czuję barierę..
Boisz się?.. wątpisz??.. zamykasz wszystko w jednym słowie..
.. zamykasz w sobie... nie patrząc na to że sprawiasz mi tym ból..
Odchodzisz... wracasz.. potem ja odchodzę.. wracam...
..czuję się jakbym żyła na skałach.. każdy dzień przynosi inny rodzaj tortury..
.. w deszczu ożywam .. na słońcu umieram ..
Innym razem słońce pobudza mnie do życia... a deszcz powoduje gnicie..
.. ale zostaw mnie tam.. .chcę tam leżeć w bezruchu..
Odejdź.., nie patrz na mnie... nieprzytomnym wzrokiem..
Nie odbijaj się w niewidzialnej szybie.. abym nie patrzyła w Twoim kierunku...
.. oddaj mi moją duszę.. zabierz ze mnie wspomnienia..
Chcesz żebym była Twoim życiem?... To zbuduj mi dom ze swojej miłości!
trwa inicjalizacja, prosze czekac...Reumatologia
Sam na sam wtuleni.
Mogę tylko pomarzyć.
Sam na sam w siebie wpatrzeni.
Mogę tylko tego pragnąć.
Sam na sam razem nierozłącznie.
Mogę tylko śnić po nocach.
Czy zaufałabym ci gdybyś był
ze mną tylko z miłości?
Gdybyś mnie poprosił?
Usta przy ustach żarem płonące.
Niby tak niewiele, a za razem dużo.
I ten poryw drżenia ciał zbliżonych.
Dłoń w dłoni dotyk bicia serca.
Czy istnieje taka właśnie miłość?
Gdzie ona jest?...

Ty nią jesteś przecież....
Dla miłości twej
Pałac mego umysłu zburzę,
Myśli z zakamarków wypłoszę,
Wyobraźni kraj opustoszę,
Na kawałki roztrzaskam duszę
Dla miłości twej.
Dla miłości twej
Drzewem będę na góry szczycie,
Wzwyż koronę zieloną wzniosę,
Gniew błyskawic i gromów zniosę,
Każdej zimy postradam życie
Dla miłości twej.
Dla miłości twej
W kamień, w głaz podziemny się zmienię,
Krwawym ogniem płonąc w czeluści,
Bólem, który mnie nie opuści,
Niemo przyjmę wieczne cierpienie
Dla miłości twej.
Dla miłości twej
Duszę mą od Boga wyproszę,
Roztrzaskaną - z powrotem skleję,
Przyozdobię w dobroć, w nadzieję,
By istocie wręczyć najdroższej -
Dla miłości twej.
Kocham każdy szept Twój
każdy dotyk dłoni,
każdą łzę co ronisz
kiedy tęsknisz...
Kocham
każdy oddech co nazwałaś moim...
kocham pocałunki
miodem odziane,
których słodycz
zaspokaja pragnienie serca.
kocham oczy
co spoglądając łagodnie
koją mą duszę,
kocham ramiona
które są płaszczem
w nie pogodzie losu...
kocham serce bijące ciepłem
wiesz...
ogrzewasz mnie kochanie.
dziękuję za miłość,
dziękuję za jutro
dziękuję za nas...kocham Cię!
Kocham każdy szept Twój
każdy dotyk dłoni
każdą łzę co ronisz
kiedy tęsknisz...
kocham
każdy oddech co nazwałaś moim
kocham pocałunki
miodem odziane
których słodycz
zaspokaja pragnienie serca
kocham oczy
co spoglądając łagodnie
koją mą duszę
kocham ramiona
które są płaszczem
w nie pogodzie losu
kocham serce bijące ciepłem
wiesz...
ogrzewasz mnie kochanie
dziękuję za miłość
dziękuję za jutro
dziękuję za nas...kocham Cię....
Kochaj mnie proszę oczami
otulaj głosu wzruszeniem,
pomaluj świat marzeniami
niech dreszczem płynie pragnienie.
Kochaj mnie i dotykaj...
niech tęcza nie traci kolorów,
niech światło w oczach nie znika
gdy wraca magia wieczoru.
Niech dusze nie będą głodne
rozmów czułością szeptanych...
a słowa niech będą czarowne
kochaj mnie prosze...kochany.
Piekielny żar...rozbudzany dotykiem Twoich dłoni.Osobliwie rozpala wargi,naciekasłodkim smakiem w głąb ust.Rozpala lawą namiętnościstęsknione pocałunków ciało.Otula pieszczotą zmysły,jak liść drżąc nieśmiało.W poryw wiatru zamienia,uśpione pragnienia,zalewa strumieniem rozkoszyrozpaloną do czerwoności pierś.Ogrom pożądania wkroczyświadomieby żar pragnienia uwolnić.Nasycać sięgrzesznie Twoimi ustami,kąsając delikatnie erotyzmem.Zapraszając do raju...który od dawnastworzony jest dla Ciebie...
A Ty mnie na wyspy szczęśliwe
zawiez
wiatrem łagodnym jak kwiaty rozwiej,
zacałuj,
Ty mnie ukołysz i uśpij,snem
muzykalnym zasyp,otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych
nie przebudz ze snu.
Pokaz mi wody ogromne i wody
ciche,rozmowy gwiazd na gałęziach
pozwól mi słyszeć,
zielonych dużo motyli mi
pokaż,
serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami
pochyl miłością.

[K.J.Gałczyński.]
ZE SNU BOGINI ...
Przybyłaś
o wschodzie słońca
w czerwieni skąpana
śnieżnymi płatkami okryta
w Twoich włosach
wiatr zatańczył walca
zapraszając do siebie.
Wszystko co było
poza zasięgiem możliwości
stało się realne i prawdziwe
wtopieni w siebie
w ramionach wiatru uniesieni
popłynęliśmy w obłoki
naszych fantazji.
Obudzony hałasem
szeroko otworzyłem oczy
czy to był tylko sen
czy zapisane w pamięci
wspomnienia,
było pięknie ....

autor mirosław łukasiński.
SEN O DZIEWCZYNIE
Zobaczyłem ją na skraju polany...dziewczę cudnej urody,o włosach niczym łany dojrzewającego zboża,o oczach jak niebiesko-zielone szmaragdy.Stąpała boso po zroszonej trawie poranną rosą,jakby unosiła się w powietrzu.Bogini Diana czy może Jutrzenka z rana...?Skąpo odziana,w przewiewną ,prześwitującą sukienkę....pod którą jej bujne ,dojrzałe ciało zaczęły pobudzać moje zmysły.Zapragnąłem nigdy się nie obudzić...Kiedy zaczęła zbliżać się coraz bliżej czułem,że mych zapędów nie da się ostudzić.Zapragnąłem ją dotknąć...sprawdzić,czy to sen ,jawa czy rzeczywistość...Kiedy uniosła swe śliczne oczy i spojrzała mi głęboko w oczy...nagle poczułem ,że zaczyna rozpływać się niczym obłok pary z nad jeziora....Zaczęła znikać,a w raz z nią moje marzenie,pragnienie...o miłości wyśnionej...wymarzonej....obudziłem się i ...nie chciałem wierzyć ,że był to tylko sen....sen o dziewczynie.....

autor mirosław łukasiński.
Nie rozłączą nas pożegnania:
wracamy do siebie zawsze.
Mądre są nasze serca
i od myśli stokroć łaskawsze.
Przejechaliśmy lekkomyślnie
jeszcze jedną szczęścia stację.
Byłam winna?
Gniewasz się na mnie?
Oboje mieliśmy rację.
Gdy się kocha
wszystko jest prawdą.
Nawet kłamstwo w prawdę się zmienia.
Ginie przepada żal
od jednego uściśnienia.
Lecz nie można błądzić na wichrze
by tej prawdy słowa usłyszeć.
Skryć się trzeba w domu wieczorem
i we dwoje wtulić w ciepło i ciszę.
Trzy róże..
W sąsiedniej studni rdzawi się szczęk wiadra.
W ogrodzie cisza. Na kwiatach śpią skwary
Spoza zieleni szarzeje płot stary
Skrzy się ku słońcu sęk w płocie i zadra.
0 wodę z pluskiem uderzył spód wiadra.
Spójrzmy przez liście na obłoki w niebie
I na promieni po gałęziach załom.
Zbliżmy swe dusze i pozwólmy ciałom
Być tym, czym wzajem pragną być dla siebie!
Spójrzmy przez liście na obłoki w niebie.
Woń róż, śpiew ptaków i dwie dusze znojne.
I dwa te ciała ukryte w zieleni.
I ten ład słońca wśród bezładu cieni,
I najście ciszy nagłe, niespokojne.
Woń róż. śpiew ptaków i dwie dusze znojne.
A jeśli jeszcze - prócz duszy i ciała -
Jest w tym ogrodzie jakaś róża trzecia.
Której purpura przetrwa snów stulecia.
To wszakże ona też nam w piersi pała
Ta róża trzecia - prócz duszy i ciała...

Leśmian Bolesław
Proszę...
Chodźmy na spacer kochany w ogołocony
jesienny świat.
przymarzający już do zimy.
Do lasu co przysypia jak staruszek
nad szklanką herbaty
wystygłej od czekania na łyk.
Na rozległe pola leżące w połogu
z rumieńcami kulek
dzikiej róży na miedzach..
Całujmy się namiętnie w gęstej mgle
niewidoczni dla gapiów
grzejąc ręce za pazuchami...
Dwa słowa...

Gdy sam na sam z tobą siedzę,
Nie mam czasu o nic pytać:
Patrzę w oczy, ustek śledzę,
Chciałbym wszystkie myśli czytać
Wprzód, nim w oczętach zaświecą;
Chciałbym wszystkie słówka chwytać
Wprzód, nim od ustek odlecą; --
I nie potrzeba tłumaczyć,
Co chcę słyszeć, co zobaczyć.
Rzecz nietrudna i nienowa,
Moja luba! te dwa słowa:
K o c h a m  c i e b i e, k o c h a m         c i e b i e...

Mickiewicz Adam
Więc ją chwyciłem...

Więc ją chwyciłem w szalone objęcia,
Więc spróbowałem warg jej swymi wargi,
Więc jej szeptałem tęsknoty i skargi,
I wszystkie serca mojego zaklęcia!
Jak ten, co czuje dreszcze wniebowzięcia,
Tak jam wyczuwał tych pieszczot zatargi,
Gdy od warg moich odrywała wargi,
By znów je oddać przez włosów opięcia!
Aż wpółomdlała, rozkoszą zatruta,
Znieruchomiona, bo uściskiem skuta,
Piersi mi boskim paliła oddechem!
"Mój ty - śmiertelny!" szeptała z uśmiechem
I tak pieściła, aż mi piersi zbroja
Pękła, i wołam: "Nieśmiertelna moja!"

Bolesław .Leśmian 
Zabrakło mi słów, żeby wyrazić to co czuje,
Zabrakło mi barw, żeby określić jakie to było wspaniale,
Zabrakło mi nut, aby oddać mój nastrój.
Mój świat stanął w miejscu, zapłonęło niebo i usłyszałam jak brzmi raj.
Od dzisiaj czuję się jak ślepiec, kiedy nie mogę spojrzeć w Twoje oczy,
Czuję się jak żebrak, kiedy nie mogę nasycić się Twoim wnętrzem,
Jestem jak bezdomna, dopóki nie zamkniesz mnie w objęciach swoich ramion.
I czuje znowu ten niedosyt, to pragnienie ten krzyk miłości...
Gdybyś powiedział, ze mam pieszo przejść pustynię aby dostać się do oazy zrobiłabym to.
Gdybyś powiedział , że mam przestać istnieć by zaznać raju, zrobiłabym to.
Gdybyś powiedział, że mam stać się ptakiem by dofrunąć do Twojego nieba stanę się nim...
Gdybyś powiedział, że mam być szarym kamykiem na ścieżce w Twoim ogrodzie stanę się nim...
Już nigdy nie będzie tak jak dotąd...
Już nigdy nie będę taka sama.
Już nigdy nie zapomnę ...
Już nigdy nie wróci spokój.
Jestem niebieskim niebem tam, gdzie kończy się horyzont.
Jestem Twoim pragnieniem tam, gdzie mieszka Twoja dusza.
Jestem Twoim cieniem w krainie marzeń.
Dotykiem, oddechem, westchnieniem, pragnieniem.
Zabrakło mi słów by oddać to co czuje, zabrakło mi barw by namalować moją dusze.
Zabrakło mi Ciebie by umieć żyć jak dotąd.
Przekleństwo..
Dopóki serce pamięta
Twoich ust zdradne korale,
Czarne ogniste oczęta,
W łez jaśniejące krysztale,
Bądź mi przeklęta, przeklęta!
Przeklęta chwila zachwytu,
Gdym zrosił łzami powieki;
Gdy jako gwiazdy błękitu,
Megom skry rozsiał ci bytu
I tyś przeklęta na wieki!
I to przeklęte zacisze,
Gdziem w szczęścia utonął niebie,
Kędy się listek kołysze
I jako tchnieniem twem dysze,
I ciebie, przeklinam ciebie!
I pierwszy uścisk twej ręki,
I pierwsze twe za mną westchnienie,
I twoich ustek płomienie,
Źródło rozkoszy i męki
I twe przeklinam istnienie!
Przeklinam cię i odpycham.
A żal się tłoczy do łona,
Znowu za tobą usycham,
Szukam cię wkoło i wzdycham,
Błogosławiona !
Twą dłoń,tak gładką,wciąż pamiętam,
Twoje spojrzenie,uśmiech cudny,
Twój żart i słowa niepokorne,
Dziś tak dalekie tak odludne.
I to jak usta swe wydymasz,
Gdy rację masz a inni może
Nie akceptują twojej myśli
I nie przyjmują jej w pokorze.
I to jak oczy mrużysz kiedy
planami kusisz wszystkich wokół;
I w czyn wprowadzasz,mimo wszystko,
Aż trudno ci dotrzymać kroku.
Zawsze tak mądra,prymu rządna,
Zawsze tak pewna dzieła swego;
Wciąż pchasz do przodu losu pojazd
I mnie zapraszasz wciąż do niego.
Swymi myślami,gestem,słowem,
Które tak słodkie jak malina
Tak bardzo chciałbym być wraz z tobą;
bawić się chwilą,która mija.
Miłosne tango...
Chodź, zagraj mi swą melodię miłości,
chcę Cię chłonąć, przesiąknąć
Twoim słowem.
Przyjdź i znów odbierz mi mowę
Ty i ja, nasze dusze w jedności.
Wystukaj mi rytmy z sercem na dłoni,
odkryj moje wnętrze, rozbierz do woli.
Chcę siebie całego Tobie odsłonić,
zagraj w mej duszy, niech mnie wyzwoli.
W rytm melodii zakochanych serc,
przy zapachu czerwonych róż
tańczymy miłosny taniec dusz...
Chciałbym wybrać się w podróż
do miejsca, w którym jeszcze nie byłem,
a tak pragnę poznać.
Odwiedzić Twoje sny,
opalać się w blasku Twoich spojrzeń,
upajać muzyką Twych słów,
żywić Twoją obecnością,
poznać zakątki Twojego JA,
podziwiać obraz całej Ciebie.
A kiedy spełniłbym cel mej podróży
to pozostałoby jeszcze jedno pragnienie
Zamieszkać w Tobie...
Bądź ze mną we wczorajszym deszczu,
Bądź ze mną w moich marzeniach,
Bądź ze mną po prostu bez słów
Bądź ze mną, bądź moim cieniem.
Nie znikaj z mej pamięci,
Chcę Cię pamiętać takiego jakiego pokochałam.
Oboje wiemy, że czas rany leczy,
Me serce zawsze będzie Cię pamiętało...
Bądź ze mną, po prostu bez słów
Bez obietnic, kłamstw i trudności,
Wiem, że znać mnie już nie chcesz,
Bądź ze mną, mych marzeniach-bądź mój.
Nadchodzi wieczór, noc się zbliża,
Serce przytłacza łez tęsknota,
W niebo spoglądam, szukam gwiazdy,
Bo wiem, że przy niej ciebie spotkam.
Tak się uśmiecha dziś zalotnie,
Jej blask przesyła srebrny promień,
Teraz nie będę już samotny,
Ty będziesz zawsze już koło mnie.
Nie wiem jak długo trwa marzenie,
I ile będzie gwiezdnych nocy,
Może się zdarzyć……znów odejdziesz,
I nic już nigdy nie połączy.
Będziesz, jak sen co rankiem mija,
Łzą, co przynosi ukojenie,
Bo jak tu schować szczęście w garści,
Obudzić serce, które drzemie.
Trudno pochwycić jest wiatr w dłonie
Nocą usłyszeć śpiew słowika.
Samotność znaleźć pośród tłumu,
Zatrzymać chwilę ….wciąż umyka.
Nadchodzi wieczór, noc się zbliża,
Magiczny niesie czas rozkoszy,
Nic już nie zmieni barwnych wspomnień,
Nic magii z bajki nie wypłoszy.
A więc mówisz,że serce Ci bije....
gdy na mnie spoglądasz ukradkiem...
Patrz...nie zabraniam.
Pustych słów i spojrzeń mam pod dostatkiem...
Dzisiaj ja jestem dla Ciebie najważniejszą kartą...
Jutro jakaś inna...
Nie mów nic...nie warto........
Zaplątana w miliony myśli
Idę po schodach milczenia...
Cisza jest mą towarzyszką...
Smutek, łzy, cierpienie, to już pokonałam...
Zwyciężyłam...
Idę po schodach milczenia
choć łzy płyną po policzku...
Widzę światło w tunelu, lecz to tylko złudzenie...
Spadam, by odżyć...
Dlaczego? Dlaczego?- pytam!
Ciepło Twoich ust, to tylko chwila...
Gdy obudzę się rano, znów będę sama...
na nowo zaczynam mą drogę ku szczęściu...
Stoję przed moimi schodami milczenia...
Ale czy chcę? Czy mogę?
Mogę... więc idę...
Widziałam dzisiaj wiosnę młodą
pośród moich łąk i pól.
Jaśniała w słońcu swą urodą
pachniała tysiącem róż.
Na głowie miała z kwiatów wianek,
z pierwiosnków i białych bzów.
Na twarzy z róż rumieniec
niebieskie oczy jak kwiaty lnu...
Na głowie śliczne złote włosy
pieścił jej delikatny wiatru wiew.
Chór ptaków śpiewał pod niebiosy
i zginał się w ukłonie każdy krzew.
Widziałam wiosnę taką młodą,
serca mojego ukoiła ból...
zachwyciła mnie swą urodą,
zapachem moich łąk i pól...
 ..Uśmiech dziecka... :)
Bo kiedy śmieje się dziecko...
Śmieje się cały świat...
Śmiejesz się Ty...
Śmieje się ja...
Wszystko odzyskuje sens...
Nabiera kolorów i barw...
Życie staje się piękniejsze...
Szara rzeczywistość przybiera blasku i mocy...
Zapomina się o problemach...troskach...kłopotach...
Nadzieja budzi się do życia...
I czasami nie dużo potrzeba do szczęścia...
Bo uśmiechnięte dziecko jest chodzącym cudem...
Cudem samo w sobie...
Jest jedyne...wyjątkowe...niezastąpione...
Ma w sobie niespotykaną siłę...
A gdyby zabrakło uśmiechu dziecka byłoby ciemno...
Nie pomogłoby słońce...gwiazdy...sztuczne reflektory...
Bo ten jeden uśmiech dodaje ogromnej radości...
Rozświetla krainę ciemności... :)
Boże...

Boże którego nie widzę
a kiedyś zobaczę
przychodzę bezrobotny
przystaję w ogonku
i proszę Cię o miłość jak o ciężką pracę...

ks.Jan Twardowski
Ptaki....

Wszyscy jesteśmy wolni jak ptaki,
ale jakoś oduczyliśmy się już latać.
Pozwoliliśmy, aby
przywiązały nas tutaj
setki ważnych spraw.
Nie chcemy już
dać się ponieść
porywom rozradowanego serca,
niezwykłym marzeniom,
bo one mogą zburzyć
nasze tak pracowicie
budowane domki.
Boimy się, że życie,
które już poukładaliśmy sobie
wzburzy się nam jak morze.

Nie wiemy,
czy nie pamiętamy,
że po sztormie
morze jest gładkie jak stół.
O ogrody! o radości!
Tu pod tymi jesionami
rozmawialiśmy oczami
o jaśminach, o miłości.

Tu pod złotymi lipami,
gdzie wiatr skrami pszczół się śmieje,
rozsnuwaliśmy nadzieje
-snów pajączki, zakochani.

Tu staruszkom popróchniałym
zwierzaliśmy ból i troski,
tu scyzorykiem uczniowskim
cięliśmy serca i strzały.

O ogrody! o młodości!
Idę dzisiaj sam w alei
-i nic nie ma, ni nadziei,
ni jaśminu, ni miłości...

Stanisław Ryszard Dobrowolski

Czasem nie wiem co mam myśleć... czasem nie wiem co czuję... czasem się w tym wszystkim gubię... szkoda, że nie mam na ramieniu anioła stróża, który mówiłby mi co jest dla mnie dobre a co złe... który mówiłby mi co mam robić... a może to nad czym czasem się zastanawiam to właśnie jego szept...? może... ale ja nigdy nie będę tego wiedziała... a może wszystkie te myśli nakładają się na siebie bo chcą wypchnąć na pierwszy plan tęsknotę za miejscem, które kocham...? a tęsknota chce pokazać ból... a ból jest częścią miłości... miłości do miejsca, bez którego nie mogę żyć .
Kocham Cię - słowo krótkie a ile w nim treści Uczucie serc obojga całe w sobie mieści I chociaż wszystkie słowa na nic się nie zdają ,aby wyrazić miłość, którą w sobie mają. Zwracam wiec słowu honor i cześć mu oddaję by powiedziało światu co za nim zostaje ,i wyraziło głębię uczucia wielkiego które w swoje objęcia porywa każdego . Kocham Cię: - jak blask złoty słoneczka na niebie które swym czułym ciepłem otula wkrąg ziemię - jak noc, która jak klejnot mieni się gwiazdami obdarowując ludzi przepięknymi snami ... Kocham Cię: - jak tą różę , która miłość swoją wyraża aksamitem i przecudną wonią - jak delikatny szelest skrzydełek motyla co leciutkim dotykiem czułość przypomina ... Kocham Cię - kiedy tonę w głębinie Twych oczu, ich ciepło wciąż dodaje sensu memu życiu - kiedy mogę być blisko tak blisko przy Tobie że dusza drży ze szczęścia i spala się w sobie i tak jak księżyc nocą ślę swoje promienie aby oświetlić drogi , spłoszyć nocne cienie ... Jak Aniołowie płyną z modlitwą po niebie na skrzydłach mej tęsknoty miłość mknie do Ciebie ... -  Kocham Cię...
Zatrzymaj mnie słowem, uśmiechem tylko na moment, chcę poczuć, że jestem nie tylko zjawą, oddechem. Zatrzymaj mnie przytuleniem, serca drżeniem przez chwilę spójrz prosto w me oczy, może ich wyraz Cię zaskoczy. Zatrzymaj mnie dotykiem dłoni, delikatnym muśnięciem, co ciepło prześle do serca, by powstało coś więcej. Zatrzymaj mnie podaruj marzenia, włóż je w sen jak umiesz, te czułością wypełnione nawet, gdy będą szalone. Po prostu zatrzymaj mnie, zanim wszystko rozpłynie się....
Wspaniałą rzeczą jest znaczyć dla kogoś wszystko!!! Dotykasz mego serca wzbudzajac uczucie Milości bez słów... Jesteś moim Słońcem, a ja Księżycem i odbijam Twoje światło najjaśniej jak potrafię!!! Opowiadalaś mi wiele o snach, o sobie, a także o miłości. Teraz nie obawiam sie już niczego, bo słowa te przywiodły mnie do Ciebie. Teraz jesteś częścią moich marzeń i mojej własnej legendy . Dlatego pragnę podażać dalej ku temu czego szukam. Tym lepiej jeśli będę musiał czekać całe wieki, to wyruszę w podróż by zniknać z wiatrem i zmieniać kształt wydm. Niczym podróżnik co przemierza jak karawana beskresne pustkowia oblane gorącym piaskiem będę podążał ku swemu szczęściu. I choć czasem zboczę z drogi, by pokonać przeszkody to dzięki Tobie, mej gwiazdce, którą zawsze odnajduje na niebie trafię do Mej oazy. Na pustyni i w jeziorze. Rano i o każdej porze. Na huśtawce no i łóżku zawsze kocham Cię kwiatuszku.
Niewypowiedziane pozostają
myśli...
I gdzieś na dnie duszy – ciągle
tam trwają , aby po latach na jawie
się przyśnić ...
Między miłością i rozsądkiem ,
Sprzeczności przelewa się wielka
fala.
Lecz ten , kto kocha – nigdy nie
wątpi !
I to mu zawsze przetrwać
pozwala ...
Między przetrwaniem , a nadzieją ,
Czasami dużo czasu upłynie
I różne w tym czasie rzeczy
się dzieją ...

Szanujmy miłość , bo życie
szybko minie ...
Między życiem , a światem fantazji
Jest most budowany pragnień
marzeniami ...
Wsparta na filarze własnej wyobraźni
Droga do miłości , którą w sercu
mamy ...
Między brzegiem morza , a samotną
wyspą co na krańcu świata – gdzieś szczęśliwa leży ...
Krąży statek widmo - niewiadoma przyszłość ...

Czy wyspę znajdziemy od nas to zależy ...
Spakowałam słońce
I błękit na niebie
Muzykę i taniec
Ciszę, zrozumienie
Spakowałam spokój
Zabrałam nadzieję
Przyjaźń
Miłość
Szczęście
Uśmiech
Bezpieczne schronienie.
Jeszcze tylko zerknę za
Siebie
Czy zabrałam wszystko?
Czy coś trzeba więcej?...
Wzięłam całą Siebie
No, więc idę
Ruszam w drogę
W swą wędrówkę do Ciebie.....
Być sobą to znaczy iść własną drogą, naprzeciw krytyce innych ludzi. Zaakceptować swoją inność, a zarazem wyjątkowość.
Czekam, czekam na Ciebie już wieki całe,czekam w noc, czekam w dzień...Twoim imieniem umilam,ogrzewam sobie to moje czekanie.I choć sto razy liście z drzew spadają,wciąż będę czekał na Ciebie kochanie.Jesteś mym snem przepięknym, marzeniem ulotnym,boję się budzić, byś mi nie umknęła.Twe złote włosy jak Anioła dotyk muskają twarz mą w moim szczęściu sennym.Marzę o Tobie...nieważne gdzie jestem,modlę do losu aby nas połączył,skróć me cierpienie, nie zadawaj bólu,pozwól, by szczęście wzięło nas w ramiona...Czyż me kochanie tak mało oznacza,czy moja miłość tak niewiele znaczy?Pozwól nam w końcu pić z tego źródełka,pozwól szczęśliwym być po krańce świata...Popatrz co ze mną zrobiłaś ,twardziel w poetę nagle się przekształca.To moja miłość do Ciebie przemawia,duszę otwarłem do samego końca...Kocham Cie nad życie...
Chciałabym być Twym Aniołem
Obejmować Cię wciąż mymi ramionami
I strzec każdego twego kroku
I wciąż być przy Tobie i nigdy z boku
Chciałabym łzy płynące Ci powoli,
W każdej chwili samotności, ocierać dowoli
I móc bezgłośnie rozmawiać z Tobą wiele
I pilnować by prawdziwi byli Twoi przyjaciele
Przed każdym dniem rozpoczęcia
Miał byś już zaplanowane przeze mnie zajęcia
Budził byś się zawsze rześki i wyspany
Rozpamiętywał piękne, nocne sny
Od rana w podarku ode mnie uśmiech na twarzy
W oczach niesamowity blask się żarzy
Dzień za dniem przemijał by nam wspólnie
Nigdy nie czułbyś się samotnie
Nocami składałabym na twych ustach pocałunek
(Najmilszy jak dla mnie byłby ten podarunek)
potem szeptałabym słowa kołysanki
(myślałbyś wtedy, że płyną z ust kochanki)
i pilnowałabym by najlepsze sny Ciebie się imały
i by Twoje puzzle poprawnie się układały...
Chciałabym być Aniołem- Stróżem twym
Bo tylko wtedy zamieszkałabym w sercu twym....
Oszołomiona miłością i pożądaniem
stoję przed Tobą...
Jestem naga...
Zbliżasz się...
dotykasz mojej twarzy, ust...
Gładzisz delikatnie piersi
rozpalając mnie tą pieszczotą.
Czułość i miłość jawią się w Twoich oczach.
Twoje usta dotykają moich warg
najpierw lekko...
odwzajemniam każdą pieszczotę...
Dłonie wędrują zdobywczo po moich
plecach w dół aż do pośladków...
Przygniatasz mnie do siebie
i stapiasz obydwa nasze ciała w jedno...
- Jesteś moim życiem - szepczesz ochryple,
a potem powoli znowu opadasz wargami na moje usta,
pogłębiasz pocałunek
aż w moich żyłach rozlewają się płomienie
I przyciskam się do Ciebie jeszcze bardziej...
Głaszczesz delikatnie moje piersi wokół różowych sutków,
aż unoszą się dumnie.
Drżę...
Kocham Cię - szepczesz w moje usta...
Obejmuję Cię jeszcze mocniej i...
zatracam się w pragnieniu...
Gdy miłość cię woła, idź za jej głosem,
choćby cię wiodła po ostrych kamieniach.
Uwierz miłości, gdy mówi do ciebie,
choćby jej wołanie rozwiało sny twoje,
choćby jej wicher polamał twoje gałęzie.
Bo miłość wywyższa ,
nawet gdy krzyżuje,
bo miłość umacnia
i otwiera oczy.
Ogień milości jest święty,
a kiedy spala,czyni cię chlebem dla Boga.
Miłość przemienia,
odsłania tajemnicę serca,
daje ci udział w sercu Życia.
Miłość daje siebie i tylko siebie,
w niej wszystko się zawiera.
Miłość nic nie pochłania i nie da się pochłonąć,
bo miłość samą miłością się napełnia.
Miłości nie zdołasz za nos wodzić,
pozwól - niech ona - ciebie wiedzie.
Marzeniem miłości -
płonąć nawet do unicestwienia siebie,
Czy kochasz szczerze? Oto wołanie miłości:
wstawaj o świcie i leć na skrzydłach serca,
by powitać dziękczynieniem dzień miłości,
by nie zasnąć przed nocą
bez modlitwy za umiłowanych,
bez hymnu uwielbienia.
Jeśli kiedyś zatęsknię...tak jak Ty tęsknisz...
odnajdę Cię nawet na końcu świata.
Jeśli będziesz skakać...skoczę za Tobą...
jeśli nie skoczymy razem.
Kiedy zapłaczesz...obetrę Twe łzy.
Jeśli kiedyś zapomnisz moje imię...sama się przypomnę.
Jeśli kiedyś upadniesz...upadnę razem z Tobą...
i podniesiemy się razem.
Jeśli Cię ktoś zrani...to tak...
jakby zranił Ciebie i mnie.
Jeśli kogoś pokochasz...tak bardzo...
jak kochasz ...to kochaj do końca życia.
Jeśli kiedyś umrzesz...i pójdziesz do "naszego" nieba...
moja dusza umrze z Tobą i JA...i przyfrunę do Ciebie.
-Ale jeśli nie zatęsknię...to Ty mnie odszukaj.
Jeśli upadnę...to pomóż mi powstać.
Jeśli mnie ktoś zrani...przytul mnie mocno.
Jeśli zapłacze...pociesz mnie.
Jeśli kiedyś Cię zranię...wybacz mi.
Jeśli umrę...Ty nie umieraj...żyj dla mnie!!
Między nami nic nie było

Między nami nic nie było!
Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych.
Nic nas z sobą nie łączyło --
Prócz wiosennych marzeń zdradnych;
Prócz tych woni, barw i blasków
Unoszących się w przestrzeni,
Prócz szumiących śpiewem lasków
I tej świeżej łąk zieleni!
Prócz tych kaskad i potoków
Zraszających każdy parów,
Prócz girlandy tęcz, obłoków,
Prócz natury słodkich czarów;
Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów,
Z których serce zachwyt piło,
Prócz pierwiosnków i powojów,
Między nami nic nie było!

Asnyk Adam
Jesień to taka wspaniała pora roku , by usiąść w wygodnym fotelu przy kawie lub herbacie , zamyślić się i przez chwilę sobie pomarzyć..:)✿
Nasze szepty ukrywam w złożonych dłoniach,przetrzymam je do dnia,
gdy o mnie zapomnisz,gdy naszym życiem zacznie władać
monotonia,gdy mylnie w mą miłość zwątpisz.A smak
Twoich ust w pamięci mojej zaśnie,odkryję go na nowo w
ostatniej godzinie.Bo moje uczucie do Ciebie nie zgaśnie,bo
moja wiara w Nas nigdy nie zginie.I ciepły, czuły dotyk na
mojej skórze sprawia mi radość, zapewnia szczęście.W
Twych ramionach powietrze pachnie jak róże,w tej chwili już
wiem gdzie jest moje miejsce.
Zarumieni się czoło, łzą sperli źrenica,Wstydliwość drżącą ręką twoje oczy zmruży,Kiedy spojrzę z lubością nie tajoną dłużejRozmiłowanym okiem w jasne twoje lica.Ach, nie wiem, kiedy więcej mnie wzrok twój zachwyca,Czy gdy świeży jak ranek, czy kiedy się znuży,W rzęs koronkę się tuląc, jako listki róży,Co śpi w rosy brylantach i w srebrze księżyca.Gdym samotny — tęsknoty jeno łza mnie czeka...Kiedy razem jesteśmy — smutek lica mroczy.Niech zazdrośnie ci oczu nie skrywa powieka,Niechaj się miłość nasza w wejrzeniu zjednoczy!Jeśli ustom nie wolno, pozwól, choć z daleka,Niech gorąco się czasem zejdą nasze oczy.
Przytuliłaś mnie cicho żeby nie spłoszyć moich ust,
 które jak delikatne motyle
spijały nektar naszej miłości.Twe usta drżały jak listki na wietrze a bijący z nich żar czuć było z daleka,a one jak dwa gorące węgielki paliły niewidoczną kurtynę,która dzieliła nas.Powoli z Twej ślicznej twarzy ściągałem Ci maskę wstydu i
Twoje oczy otwierały się szeroko,
a Ty płonęłaś jak ogień Olimpu,usta nasze prężyły się jak połączone na wieki nieziemskim węzłem miłości.Splątane włosy oplatały nasze dłonie,a Ty jak wąż oplatałaś moje ciało.
Wokół lśniły w słońcu
fioletowe wrzosy i wonią wypełniały nasze serca,a ja niczym paciorki różańca wkładałem Ci do ust czarne jagody które usta Twe jeszcze bardziej wypełniały kolorem purpury.
A wokół tylko szumiący las
i filharmonia ptaków pod batutą starego dzięcioła,który z uporem wystukiwał rytm i Ty jak Diana przepiękna bogini lasów na dywanie z zielonych mchów jak anioł mojego życia ikona mojej miłości...
Gdzieś w sercu na dnie przed światem ukryty na prawdy kobiercu
tęczą spowity
cząstka mniemoje ja,które tak dobrze znam i wiem czego pragniei czego się domaga,lecz tą małą tajemnicęsobie tylkopozostawiam,bo ona szczególnej ochronywymaga.To źródełko,co we mnie tkwi poi mą duszęi rzeżyć pozwala mi i przetrwać życiowe wichury i burze,by wiernym sobie pozostać jak najdłużej,by nie być jak ten jesienny liść,co go wiatrdonikąd przez pola gna,by nie spłonąć teżw ogniu jak ćma,lecz za marzeniami własną drogą iśći w harmoniiz moim jazawsze sobą być...
Zatapiam się w czerwień twojego uśmiechu.Płynąc oceanem piwnego spojrzenia,biegnąc do Ciebie w wielkim pośpiechu,by usłyszeć naszych serc silne uderzenia.Wszystko się zmienia – serce, moje sny...wszystko niczym piękny sen.Teraz jesteś w sercu Ty.Jesteś dla mnie niczym tlen.Płynę w myślach do Ciebie niczym łódką po błękitnym oceanie jak księżyc po czarnym niebie,bo Ciebie Kocham Moje Kochanie.Każda chwila bez Ciebie to ból,minuta to cierń, godzina to piekło,lecz Ty Kwiatuszku jesteś Cool i nie chcę by uczucie od nas uciekło..Piekło bez Ciebie, przy Tobie Raj ,przy Tobie słońce, radości smak.Nie odchodź, serce mi swoje daj...kiedy Cię nie ma, czegoś mi brak.Płynę w myślach do Ciebie niczym łódką po błękitnym oceanie Jak księżyc po czarnym niebie,bo Ciebie Kocham Moje Kochanie.Pokochaj mnie takim jakim jestem.Pokochaj mnie i zostań ze mną już,chcę się dzielić z Tobą moim sercem.Dać Tobie miłość i miliony róż...być zawsze z Tobą, o Tobie śnić.Chcę pokazać Tobie, że serce nie głaz,pragnę przy Tobie Kwiatuszku być już tak przez najdłuższy czas...Kocham Cie bardzo moja perełko. ...
Cicha noc, święta noc,
pokój niesie ludziom wszem,
A u żłobka Matka święta czuwa
sama uśmiechnięta,
Nad Dzieciątka snem.
Cicha noc, święta noc,
pastuszkowie od swych trzód,
Biegną wielce zadziwieni,
za anielskim głosem pieni,
Gdzie się spełnił cud.
Cicha noc, święta noc,
narodzony Boży Syn
Pan Wielkiego Majestatu,
niesie dziś całemu światu,
Odkupienie win.
Anielskie łzy...

Z Anielskich skrzydeł spadają
płatki stając się kroplami łez
spływającymi po twarzy.
Zamykam oczy by poczuć ogarniającą mnie miłość
Łzy...
Szczęścia, smutku, bezradności.
Niby te same, jednak tak różne.
Wszystkie w jednej kropli ujęte.
Tak bliskie, a jakie obce...
... by istnieć …
W niezrozumieniu chwile mijają
rozbijając radość
harmonii,
niczym listy miłosne
bez adresata.
Komu zależy by to zrozumieć
jak statki we mgle
echa swoje przeplatają
pajęczym skokiem...
Dni kalendarza prując
krańcami stworzenia świata
czy nadal pragniesz zrozumieć
te same chwile w koralach wspomnień
szorują pokład odpłynięć
zaprzeszłych momentów
rozdętych głębin...
A Ty wciąż czekasz tłumaczeń
by istnieć
każdym następnym biciem
serca......... 
Idę do Ciebie drogą księżycową z bukietem marzeń w dłoni
Niosę w prezencie pocałunek, delikatny jak dotyk skrzydeł motyla,
a zarazem jak moc rozgrzanego wina…
Zabrałam też rozkoszny dotyk, piękne słowa i namiętność
przeznaczone tylko dla Ciebie…
Niosę Ci siebie bo tylko tyle mogę Ci ofiarować…
Gwiazdy prowadzą mnie swym blaskiem, elfy dodają otuchy,
a za powiernika mam własne pragnienie.
Bagaż doświadczeń staje się coraz cięższy,
ale nie poddaję się,
idę dalej
do celu,
do Ciebie…
Zatrzymuję się przed wejściem,
moje serce bije jak szalone.
Ze szczęścia mogłabym unieść się nad ziemią,
niczym Anioł…
Nagle usta zamierają w bezgłośnym krzyku…
Drogę usłaną różami pokryły ciernie.
Została tylko pustka, czarna otchłań.
Klucz nie pasuje do drzwi…
Nagle mały szelest, dźwięk znajomych kroków,
kochany głos, znajome ciepło…
Coraz bliżej, coraz bardziej wyraźnie…
Jesteś!
Ale czy pozwolisz mi wejść…?
Otworz mi ogród Twych ramion szeroki
Niechaj w nich zasnę,odpłynę,utonę...
Aż mgłą zajdą me chabrowe oczy
I się nasycą Twych objęc dotykiem.
Otwórz mi niebo Twych oczu niebieskie,
Niech sie nasycę lazuru błękitem.
Daj mi Twych marzeń złote liście
Niech nam sie mienią w jesieni złociście.
Patrz tak na mnie kochany...
Jak tylko Ty to potrafisz - Najpiękniej.
Otul ramieniem,zacałuj...
Mów do mnie zawsze tak tkliwie...
Słowa Twe pieszczą i tulą żarliwie.
Mów do mnie proszę...wciąz jeszcze...
I jeszcze........
Gdy nocą zamykam Cię w ramionach drżysz.Gwiazd szukam we włosach Twych jak myśli za dnia zgubionych...Oddechem mym okrywam Cię moje ciepło w nim zaklinam...Ustami śledzę uciekającą poziomkę ,ach ten głód...Dłonie rzeźbią w ciemnościach każdy milimetr radości,a Ty wciąż drżysz,i tylko oczy Twe płoną jak moje.Dotykiem rozpaliłaś me zmysły całuje Twe usta gorące...Dotykiem objęłaś mnie w posiadaniewłosami otulając mą twarz,dotykiem budząc namiętność,oczami chłonąc ekstazę,otwierając drogę ku zapomnieniu...Poddaję się Tobie bezgranicznie...piersi Twe całując smakując słodycz Twej skóry opadłem w otchłań zatracenia,eksplodując kolorami drżąc z upojenia,oddychając Twym oddechem całując Twe dłonie...Twą szyję i usta i oczy zasypiam utulony Twym dotykiem....
.....pragnę doceniac to co dajesz ,dziekować każdym dniem miłośći swej
Jesteś piękna niczym rózy kwiat.Stąpając po tym szarym świecie zostawiasz za sobą płatków róży ślad.To za nimi dotarłem do Ciebie skarbie.Gdy Cię ujrzałem pierwszy raz Olśnił mnie Twój blask,Te oczy którymi pragnę upajać się Te ciało które cudem zwę.Nie wiedziałem co to piękno dopóki nie poznałem Cię.To Ty przez calutki czas oczarowujesz mnie,sprawiasz że wyjątkowy czuje się,bo Ty i Twoje piekno tak bardzo olśniewa mnie.Ja jedynie za to wszystko mogę tak bardzo kochać Cię...
.....jesteś cudowna i tak piękna...kocham Cie.
Uśmiechnij się...pomimo,że cierpisz,że nie możesz dać sobie rady - uśiechnij się ;-)
Nie chcę juz nikogo tracić....to tak bardzo boli....



..Gdy życie smutnym jest westchnieniem
kiedy marzenia jak żródło wyczerpane
gdy uśmiech boleści jest cieniem
słowo "nadzieja" pustym sloganem
cóż wtedy czynić z oczami jak woda?
Jak leczyć serce krwawiące?
Czy wierzyć jeszcze,czy szepnąć szkoda.
Czy martwym być na słońca promienie?!
NIE WIEM!!!

W wielu momentach życia jedyne czego pragniemy to odpuścić i zrezygnować...a przecież sens tkwi w tym, by odszukać coś, co nie pozwoli nam się poddać. Musimy upadać po to, żeby umieć się podnieść. Podnosimy się po to, by za jakiś czas upaść znowu.Głupie? Nie, takie właśnie jest życie...
PSALM 23.

Pan jest moim pasterzem,
nie brak mi niczego.
Pozwala mi leżeć na
zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody,
gdzie mogę odpocząć:
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych
ścieżkach przez wzgląd
na swoje imię.
Chociażbym chodził ciemną doliną,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną.
Twój kij i Twoja laska są tym,
co mnie pociesza.
Stół dla mnie zastawiasz
wobec mych przeciwników;
namaszczasz mi głowę
olejkiem; mój kielich
jest przeobfity.
Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad
za mną przez wszystkie dni mego
życia i zamieszkam w domu Pańskim
po najdłuższe czasy...
Zatapiam się w czerwień twojego uśmiechu.Płynąc oceanem piwnego spojrzenia,biegnąc do Ciebie w wielkim pośpiechu,by usłyszeć naszych serc silne uderzenia.Wszystko się zmienia – serce, moje sny...wszystko niczym piękny sen.Teraz jesteś w sercu Ty.Jesteś dla mnie niczym tlen.Płynę w myślach do Ciebie niczym łódką po błękitnym oceanie jak księżyc po czarnym niebie,bo Ciebie Kocham Moje Kochanie.Każda chwila bez Ciebie to ból,minuta to cierń, godzina to piekło,lecz Ty Kwiatuszku jesteś Cool i nie chcę by uczucie od nas uciekło..Piekło bez Ciebie, przy Tobie Raj ,przy Tobie słońce, radości smak.Nie odchodź, serce mi swoje daj...kiedy Cię nie ma, czegoś mi brak.Płynę w myślach do Ciebie niczym łódką po błękitnym oceanie Jak księżyc po czarnym niebie,bo Ciebie Kocham Moje Kochanie.Pokochaj mnie takim jakim jestem.Pokochaj mnie i zostań ze mną już,chcę się dzielić z Tobą moim sercem.Dać Tobie miłość i miliony róż...być zawsze z Tobą, o Tobie śnić.Chcę pokazać Tobie, że serce nie głaz,pragnę przy Tobie Kwiatuszku być już tak przez najdłuższy czas...Kocham Cie bardzo moja perełko. ...


Bo miłość nie zna pór dnia,a nadzieja nie ma końca,a wiara nie zna granic,tylko wiedza i niewiedzaskrępowane są czasem i granicami... 
Chcę już wiosny! W oczach Twych wiosna ukryta, Spójrz proszę wokół niech się zazieleni, Niech wszystko rozkwita... Duszę chcę nasycić w nadziei kolorze, Słuchać śpiewu ptaków, Wpłynąć na stokrotek ukwiecone morze... Zapach włosów z wiatrem gonić, Smutek rosą z twarzy zmyć, Zimę z serca czas przegonić, By radośniej zacząć żyć... Wprost ku słońcu wzrok skierować, I uśmiechu nie żałować, Wziąć za rękę, spacerować, Zamknąć oczy, pocałować...
Kocham Cię życie...
Każdego wieczora stawiam kropkę i przewracam stronicę życia swego jakie by nie było - dobre czy złe inaczej ugrzęznę w potoku zdarzeń minionych czy teraźniejszych cieszę się po udanym mijającym dniu a każdego ranka stoję mocno obydwiema nogami na ziemi i krzycz ile wlezie...
Kocham Cię życie Kochany dobry dniu...
i cieszę się niezmiernie, że żyję, że jesteś znów niech moje serce i dusza będzie wolna od zazdrości, nienawiści,
zakłamania kwiaty nie maja ani nóg ani rąk a kwitną i rosną i rozdają to co mają najpiękniejsze...
piękno, zapach, radość niczego nie biorą dla siebie no może trochę tego słońca co na niebie ale ono dla wszystkich nas wiec
obejmuję dzień szeroko ramionami cały cud tego dnia mi dany
 bez zastrzeżeń, bez zbędnych pytań otwieram swe okno na oścież niech serca dotrą do gwiazd...
bo dziś mi jesteś...
domyśl się sam.
PRZEMIJANIE..
Bo jesteśmy tu tylko na chwilę ...całe nasze życie składa się z rozterek ...kłopotów...tylko nadzieja może nam pomóc ...zmierzyc się z przeciwnościami losu...daje nam wiarę w lepsze jutro...czyni znośnymi szare dni...zawsze jest nadzieja ,że kiedyś zaświeci słońce...że będziemy szczęśliwi...
Przypłyń do mnie falą białym obłokiem wyszeptaj wiatrem słowa ukryte w duszy.
Powitam ciebie uśmiechem zielonych głębin, morskich otchłani...
Bo moja miłość jest jak skała mocna , odporna na krople czasu
 i deszczowe melodie, jak tęczowe szarfy w kolorach tęsknoty i nadziei...
jak lot jaskółki zapach wrzosowych pól w marzeniach .
Przypłyń do mnie na skrzydłach motyla z płomieniem
w oczach w świetle zachodzącego dnia...
Tęsknota...
 Obłoki, co z ziemi wstają
 I płyną w słońca blask złoty,
 Ach, one mi się być zdają
Skrzydłami mojej tęsknoty.
Te białe skrzydła powiewne
Często nad ziemią obwisną,
 Łzy po nich spływają rzewne,
 Czasem i tęczą zabłysną.
 Gwiazdy, co krążą w przestrzeniach
 Po drogach nieskończoności,
Są one dla mnie w marzeniach
Oczami mojej miłości.
Patrzą się w ciemne odmęty
Te wielkie ruchome słońca...
I ja miłością przejęty,
 Patrzę i tęsknię bez końca.

Adam Asnyk
Chcę już wiosny!
 W oczach Twych wiosna ukryta,
Spójrz proszę wokół niech się zazieleni.
Niech wszystko rozkwita...
Duszę chcę nasycić w nadziei kolorze.
Słuchać śpiewu ptaków,
Wpłynąć na stokrotek ukwiecone morze...
Zapach włosów z wiatrem gonić.
Smutek rosą z twarzy zmyć
Zimę z serca czas przegonić.
By radośniej zacząć żyć...
Wprost ku słońcu wzrok skierować,
I uśmiechu nie żałować,
Wziąć za rękę, spacerować,
Zamknąć oczy, pocałować...